Moja mama (49lat) odebrała w poniedziałek wynik mammografii, który brzmiał następująco:
w kgz prawej piersi słabo wysycone zagęszczenie o promienistym zarysie śr. 8 mm
mogące odpowiadać procesowi rozrostowemu.
Drobnoplamisty dysplastyczny miąższ w strefach zabrodawkowych obu piersi, bez mikrozwapnień.
Została natychmiast skierowana na biopsję, przed którą zrobiono jej usg piersi, które nic nie wykazało,
dlatego też nie zrobiono biopsji, ponieważ nie wiadomo, czego miałaby dotyczyć.
We wtorek ma umówioną wizytę u radiologa w celu weryfikacji wyniku.
Czy istnieje możliwość, że mammografię wykonano z błędem?
Bardzo proszę o odpowiedź!!
Czy to było u onkologa? Ja spotkałam takie pacjentki w CO, pod kontrolą mammografii wbito im w podejrzany obszar cienki drucik (tzw harpun) i chirurg w znieczuleniu miejscowym wycinał im ten kawałek piersi i było to posyłane do badania histopatologicznego. Akurat tak się złożyło że u jednej nic nie wykryto (chirurg jej tłumaczył że dobrze jest mieć pewność nawet jeżeli zostaje blizna), a drugiej zaproponowano mastektomię bo było parę ognisk. Takie rzeczy nie są rzadkością, zarówno mammografia jak i usg nie pokazują wszystkiego zwłaszcza na początkowym etapie. Trzeba dalej badać.
Obraz mammografii jest niejednoznaczny: to słabo wysycone (i dość małe) zagęszczenie 8 mm może (ale nie musi) odpowiadać procesowi rozrostowemu (czyli nowotworowemu).
Obraz USG nie potwierdził / nie wykazał tej zmiany, nie było więc gdzie celować z biopsją.
Prawdopodobnie świadczy to o tym, że zmiana jest na pograniczu normy / charakteru patologicznego.
Jeżeli lekarz, który będzie oglądał zdjęcie MMG nie dopatrzy się czegoś więcej, prawdopodobnie zaleci powtórzenie USG za jakiś czas (3 - 6 m-cy ?), ewentualnie wcześniej, gdyby miał podejrzenia że dzieje się coś złego / lub co do jakości obecnego badania USG - dużo w tym przypadku zależy od sprzętu i doświadczenia operatora, który wykonuje badanie.
Mniej prawdopodobne wydaje mi się, by "mammografię wykonano z błędem". Raczej to co na niej widać - jak wyżej napisałem - nie daje się jednoznacznie zinterpretować.
Pozdrawiam i witam Cię na forum.
_________________ Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
Bardzo dziękuję za odpowiedź, trochę się uspokoiłam. Wizyta u onkologa będzie zapewne po ponownym obejrzeniu zdjęć przez radiologa, jednakże zmiana, jak powiedziała Pani, która oglądała zdjęcie przed usg, jest poważna, dlatego konieczna konsultacja u radiologa. Martwię się bardzo, bo nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak, a tu nagle taki cios. Gdy by ktoś jeszcze miał podobne doświadczenia, albo wiedziałby coś więcej na ten temat,to bardzo proszę o odpowiedź.
[ Dodano: 2011-05-05, 10:16 ]
Dodam jeszcze, że Pani, która miała robić biopsję, po obejrzeniu zdjęcia i bez przeczytania opisu powiedziała,że na zdjęciu widoczny jest nowotwór złośliwy:/ A na opisie jest napisane troszkę inaczej.
Promienisty zarys, czyli takie wypustki są charakterystyczne dla guzów złośliwych, radiolodzy nie piszą to co jest, tylko to co widzą a widzą właśnie taki promienisty zarys. Do onkologa i upierać się na wycięcie tego, blizna zostanie po tym niewielka i ulga jeżeli to nie rak, albo też ulga że rak wycięty wcześnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum